Strona główna Uroda

Tutaj jesteś

Jak się malować żeby wyglądać naturalnie?

Jak się malować żeby wyglądać naturalnie?

Siedzisz przed lustrem i zastanawiasz się, jak się malować żeby wyglądać naturalnie? Chcesz zakryć zmęczenie i drobne niedoskonałości, ale boisz się efektu maski? Z tego poradnika dowiesz się, jak krok po kroku zbudować lekki makijaż, który podkreśla urodę, a nie ją zasłania.

Od czego zacząć naturalny makijaż twarzy?

Naturalny efekt zaczyna się od skóry, a nie od kolorówki. Dobrze oczyszczona, nawilżona i chroniona przed słońcem cera wymaga znacznie mniej makijażu. W codziennej rutynie sprawdzą się delikatne żele bez alkoholu, tonik przywracający pH i lekki krem z filtrem SPF 30 lub wyższym. Taki zestaw zmniejsza podrażnienia, ogranicza świecenie i sprawia, że podkład lepiej się trzyma.

Przy cerze z trądzikiem lub zaskórnikami warto wprowadzić składniki takie jak cynk, niacynamid czy kwas salicylowy. Regulują wydzielanie sebum i łagodzą stany zapalne, więc później nie musisz kłaść grubej warstwy kryjącego kosmetyku. Dobrze dobrany krem albo BB matujący z pigmentem skraca makijaż do kilku minut, a skóra i tak wygląda równo.

Jeśli marzysz o efekcie „gołej, ale pięknej” skóry, sprawdzą się kremy BB lub CC, które łączą pielęgnację, filtr UV i lekki kolor. Dla cer tłustych i mieszanych dobrym wyborem jest formuła matująca, a dla suchych – nawilżająca lub rozświetlająca.

Podkład, krem BB czy CC?

Czy trzeba używać tradycyjnego podkładu, żeby wyglądać świeżo? Niekoniecznie. Latem i na co dzień lżejsze formuły sprawdzają się dużo lepiej. Krem BB wyrównuje koloryt, maskuje drobne zaczerwienienia i pozostaje praktycznie niewidoczny na skórze. Krem CC dodatkowo koryguje konkretne problemy, takie jak szarość czy rumień.

Gdy jednak zależy ci na większym kryciu, wybierz podkład o lekkiej konsystencji i średnim kryciu. Dobrym wsparciem są bazy wygładzające lub matujące, które wygładzają pory i przedłużają trwałość makijażu. Wystarczy naprawdę cienka warstwa na środku twarzy, rozprowadzona gąbką beauty blender, żeby całość wyglądała jak druga skóra.

Jak stosować korektor, żeby nie było widać makijażu?

Korektor przy naturalnym makijażu ma działać lokalnie. Nie chodzi o to, żeby zakryć nim pół twarzy. Rozjaśnij okolicę pod oczami niewielką ilością produktu, doklepując go palcem serdecznym lub małą gąbeczką. Wybieraj formuły kremowe, które nie zbierają się w zmarszczkach.

Punktowo możesz użyć korektora na wypryski, ale dobierz odcień jak najbliższy koloru skóry. Gdy potrzebujesz mocniejszego krycia, nakładaj kosmetyk w dwóch cienkich warstwach zamiast jednej grubej. Na koniec lekko przypudruj strefę T pudrem transparentnym, aby utrwalić efekt i uniknąć nadmiernego błyszczenia.

Cienka warstwa produktu na środku twarzy i staranne rozcieranie po bokach daje znacznie bardziej naturalny efekt niż duża ilość podkładu na całej skórze.

Jak podkreślić brwi, żeby wyglądały naturalnie?

Dobrze wymodelowane brwi potrafią odmłodzić twarz i dodać pewności siebie. Nie muszą być mocne ani graficzne. Wystarczy, że są lekko zagęszczone i uczesane. Brwi przy naturalnym makijażu mają wyglądać jak twoje, tylko trochę pełniejsze.

Najpierw zadbaj o ich kształt – usuń pojedyncze włoski, które wyraźnie wychodzą poza linię łuku, ale nie przesadzaj z pęsetą. Im mniej drastycznych zmian, tym łatwiej uzyskać miękki, dzienny efekt. Przy podkreślaniu brwi najczęściej sprawdzają się kredki, cienkie pisaki i żele koloryzujące.

Jak dobrać kolor kredki do brwi?

Dobrany odcień to połowa sukcesu. Przy jasnych włosach najlepsza będzie kredka o ton ciemniejsza od koloru brwi, co lekko zdefiniuje kształt, ale nie stworzy kontrastu jak od linijki. Dla brunetek sprawdza się kreska o odcieniu bardzo zbliżonym do naturalnych włosków lub nieznacznie jaśniejsza, która rozświetla spojrzenie.

Znaczenie ma też karnacja. Chłodna skóra lubi szarawe, popielate brązy. Ciepła cera dobrze wygląda z brązami o karmelowych czy złotawych tonach. Zawsze testuj kolor w naturalnym świetle i unikaj kredki dużo ciemniejszej niż włosy, bo łatwo wtedy o efekt przerysowania.

Jak malować brwi kredką krok po kroku?

Przed malowaniem brwi dokładnie je oczyść, a nadmiar sebum przy skórze możesz delikatnie zmatowić pudrem. Uczesz włoski szczoteczką do góry i lekko na bok. Tak przygotowana linia od razu pokazuje naturalny kształt i ewentualne ubytki.

Następnie wypełniaj brwi krótkimi, drobnymi pociągnięciami, które imitują włoski. Zaczynaj od środka łuku w stronę końcówki, stopniowo zwiększając intensywność koloru. Początek brwi zostaw delikatniejszy i jaśniejszy. Na końcu wyczesz pigment szczoteczką typu spoolie, żeby zmiękczyć linie i scalić kolor.

Gdy włoski są niesforne, sięgnij po przezroczysty żel utrwalający. Ułoży on brwi na cały dzień, nie dodając im dodatkowego koloru. Dla optycznego liftingu możesz nałożyć odrobinę rozświetlacza tuż pod łukiem brwiowym.

Najbardziej naturalnie wyglądają brwi, w których widać pojedyncze włoski, delikatne prześwity i stopniowanie koloru, a nie jedna, mocna plama pigmentu.

Jak malować oczy, żeby wyglądały świeżo?

Przy makijażu, który ma wyglądać naturalnie, oczy nie potrzebują wielu produktów. Chodzi bardziej o podkreślenie kształtu niż zmianę go. Zbyt ciemne cienie, gruba linia eyelinera i kilka warstw tuszu szybko dodają ciężkości.

Dobrym punktem wyjścia są cienie w odcieniach beżu, pudrowego różu, czekoladowego brązu czy szarości. Zestaw neutralnych kolorów pozwala wykonać zarówno bardzo lekki, jak i nieco mocniejszy makijaż, nadal bez efektu przerysowania. Baza pod cienie zwiększy trwałość, szczególnie gdy powieki mają tendencję do przetłuszczania.

Jak malować powieki w naturalnym stylu?

Na całą powiekę nałóż jasny, matowy cień w kolorze zbliżonym do skóry. W załamaniu rozetrzyj odrobinę średniego brązu, dzięki czemu oko nabiera głębi, a spojrzenie staje się wyraźniejsze. Na środek ruchomej powieki możesz dodać leciutko perłowy beż albo wanilię, co daje subtelny efekt glow.

Dolną powiekę pozostaw prawie czystą lub muśnij ją resztką cienia z pędzla. Dzięki temu oko nie będzie wyglądać ciężko. Jeśli lubisz kreskę, wybierz miękką kredkę w brązowym odcieniu i narysuj bardzo cienką linię u nasady rzęs, a potem ją rozetrzyj.

Jaki tusz do rzęs wygląda naturalnie?

Rzęsy mają być podkręcone i rozdzielone, a nie sklejone. Jedna, maksymalnie dwie cienkie warstwy tuszu wystarczą, żeby spojrzenie było wyrazistsze. Dobrze sprawdzają się formuły wydłużające, które nie tworzą grudek.

Wodoodporny tusz jest dobrym wyborem na lato lub gdy oczy łatwo łzawią. Unikaj natomiast mocnego malowania dolnych rzęs, bo przy naturalnym makijażu potrafi to optycznie obciążyć spojrzenie i przyciemnić okolice pod oczami.

Jak dobrać róż, bronzer i rozświetlacz, żeby nie przesadzić?

Bez delikatnego ocieplenia twarzy nawet najładniejszy podkład może wyglądać płasko. Róż, bronzer i rozświetlacz to kosmetyki, które dają efekt wypoczętej skóry, ale w nadmiarze od razu zdradzają obecność makijażu. Ich siła tkwi w umiarze.

Najprościej jest postawić na kremowe formuły. Wtapiają się w skórę i wyglądają jak naturalne rumieńce czy subtelne muśnięcie słońca. Wystarczy nałożyć je gąbką albo palcami, a potem delikatnie przypudrować strefę T, aby utrwalić całość.

Jak nakładać róż?

Kolor różu dobieraj do odcienia skóry. Chłodna cera polubi róże o tonacji malinowej lub chłodnego różu, a ciepła – brzoskwiniowe i morelowe barwy. Naturalny efekt daje aplikacja na „jabłuszkach” policzków, czyli miejscach, które unoszą się, gdy się uśmiechasz.

Delikatnie rozciągnij róż w kierunku skroni, żeby uniknąć ostrej plamy koloru. Wersje w kremie możesz nałożyć pod cienką warstwę pudru, co dodatkowo „wtopi” je w makijaż. Gdy zrobisz zbyt intensowny rumieniec, rozjaśnij go odrobiną podkładu lub pudru.

Bronzer i rozświetlacz bez efektu maski

Bronzer ma dawać efekt lekkiego opalenia. Wybieraj odcienie o dwa tony ciemniejsze niż twoja skóra, raczej w neutralnej lub lekko ciepłej tonacji. Nakładaj go tam, gdzie słońce naturalnie opala twarz: na czoło przy linii włosów, szczyty kości policzkowych i lekko na nos.

Rozświetlacz stosuj oszczędnie. Najlepsze miejsca to szczyty kości policzkowych, łuk kupidyna i odrobina na grzbiet nosa. Przy cerze tłustej unikaj nakładania go na środek czoła i brodę, aby nie potęgować wrażenia błyszczenia.

  • Róż kremowy nadaje efekt rumieńca „od środka skóry”,
  • bronzer matowy lepiej sprawdza się przy cerach mieszanych i tłustych,
  • rozświetlacz w płynie wygląda subtelniej niż mocno perłowe pudry,
  • odcienie brzoskwiniowe pasują większości karnacji i ładnie odświeżają twarz.

Jak malować usta, żeby wyglądały naturalnie?

Przy naturalnym makijażu najładniej prezentują się usta w odcieniach zbliżonych do twojego naturalnego koloru warg. Celem jest delikatne wyrównanie barwy i dodanie wrażenia nawilżenia, a nie całkowita zmiana odcienia.

Na co dzień sprawdzają się balsamy koloryzujące, pomadki nude i błyszczyki o średnim połysku. Tego typu produkty wygładzają usta, nie tworząc grubej warstwy. Dla lepszej trwałości można delikatnie obrysować kontur kredką w kolorze zbliżonym do naturalnego pigmentu ust.

Jak przygotować usta do makijażu?

Na wysuszonych wargach nawet najlepsza pomadka będzie wyglądać ciężko. Raz lub dwa razy w tygodniu wykonaj delikatny peeling ust, na przykład z miodu i cukru. Na co dzień stosuj odżywczy balsam, szczególnie przed snem.

Przed nałożeniem koloru po prostu zdejmij nadmiar balsamu chusteczką, by warstwa nie była za śliska. Na tak przygotowanych ustach lekka pomadka trzyma się lepiej i nie zbiera się w załamaniach.

  • Balsam koloryzujący sprawdzi się przy bardzo suchych ustach,
  • satynowa pomadka nadaje delikatny kolor i subtelny połysk,
  • błyszczyk optycznie powiększa usta, zwłaszcza w odcieniach nude,
  • matowe formuły lepiej zostawić na wieczór lub specjalne okazje.

Jak utrwalić makijaż i nadal wyglądać naturalnie?

Nawet najładniejszy, lekki makijaż będzie wyglądał dobrze tylko wtedy, gdy przetrwa dzień w niezmienionej formie. Tu przydają się transparentne pudry i spraye utrwalające, ale stosowane z wyczuciem. Zbyt duża ilość produktów pudrowych zjada naturalny blask skóry.

Puder sypki nakładaj małym pędzlem tylko w newralgicznych miejscach, takich jak strefa T czy okolice skrzydełek nosa. Na koniec możesz spryskać twarz mgiełką nawilżającą albo fixerem, co łączy warstwy makijażu i odbiera im pudrowość.

Naturalnie wyglądający makijaż to połączenie cienkich warstw, dobrego rozcierania i kilku kosmetyków dobranych do twojej cery, a nie pełnej szuflady produktów.

Jeśli w ciągu dnia skóra zaczyna się świecić, zamiast dokładać kolejne warstwy pudru, użyj bibułek matujących. Delikatnie przyłóż je do twarzy, a dopiero potem lekko przypudruj, gdy będzie taka potrzeba. Dzięki temu nawet po wielu godzinach makijaż nadal wygląda jak świeżo wykonany, a twarz zachowuje miękkość i naturalny charakter.

Redakcja

W zespole misjanadziei.org.pl z pasją dzielimy się wiedzą o urodzie, zdrowiu i wychowaniu dzieci. Naszą misją jest przekazywanie rzetelnych informacji w przystępny sposób, by każdy mógł zadbać o siebie i swoich najbliższych. Razem sprawiamy, że trudne tematy stają się proste!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?